Norse Atlantic Airways coraz wyraźniej odchodzą od pierwotnego modelu niskokosztowych lotów przez Atlantyk. Przewoźnik ogranicza siatkę połączeń do USA, rozwija trasy wakacyjne oraz mocniej stawia na działalność ACMI. Równolegle linie wdrażają program oszczędnościowy, który ma przynieść 50 mln dolarów redukcji kosztów rocznie i oznacza również zwolnienia pracowników.
Następca dalekodystansowej jednostki Norwegiana od początku działalności koncentrował się na tanich lotach między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Linie uruchamiały połączenia m.in. z Londynu-Gatwick, Oslo, Aten, Berlina, Paryża czy Rzymu do Nowego Jorku, Los Angeles, Miami i Orlando. Problem w tym, że model niskokosztowy na dalekim dystansie po raz kolejny okazał się niezwykle trudny do utrzymania.
W ciągu ostatnich trzech lat przewoźnik skasował lub zawiesił już kilkanaście tras do Stanów Zjednoczonych. Z siatki zniknęły m.in. połączenia do Bostonu, Fort Lauderdale, Los Angeles, San Francisco czy Waszyngtonu-Dulles. W ostatnich miesiącach Norse mocno ograniczył również ofertę lotów do Kalifornii, tłumacząc decyzję wysokimi kosztami paliwa i słabszym popytem.
Bangkok i Kapsztad zamiast USA
Choć współczynniki wypełnienia samolotów pozostają wysokie – w niektórych miesiącach przekraczały nawet 90 proc. – problemem pozostają przychody jednostkowe i koszty operacyjne boeingów 787 na ultradługich trasach, a samodzielny model dalekozasięgowo-niskokosztowy po prostu nie działa w obecnych realiach rynkowych.
W odpowiedzi na słabnący popyt transatlantycki Norse Atlantic Airways przesunęły ciężar działalności w stronę segmentu rekreacyjnego. „Tanie” linie lotnicze zwiększyły podaż na kierunkach wakacyjnych, przede wszystkim do Bangkoku i Kapsztadu. Przewoźnik liczy, że ruch turystyczny będzie bardziej odporny na wahania gospodarcze niż konkurencyjny rynek lotów między Europą a USA. Szczególnie duży potencjał ma być w rejsach z Europy Północnej i Wielkiej Brytanii do Azji Południowo-Wschodniej oraz Afryki Południowej.
Jednocześnie siatka amerykańska jest coraz bardziej selektywna. Norweski operator utrzymuje już tylko połączenia z największych rynków – takich jak Londyn, Paryż czy Rzym – do Nowego Jorku i Orlando. Mniejsze i bardziej sezonowe kierunki zostały wygaszane.
ACMI ma zapewnić stabilność
Coraz większe znaczenie w strategii Norse Atlantic Airways ma działalność ACMI, czyli wynajem samolotów wraz z załogą, obsługą techniczną i ubezpieczeniem. Najważniejszym partnerem przewoźnika stały się indyjskie linie lotnicze IndiGo. W ramach współpracy operator oddaje część swojej floty boeingów 787 Dreamliner do obsługi rejsów między Indiami a Europą.
Docelowo nawet jedna trzecia floty przewoźnika może być wykorzystywana poza regularną siatką Norse – jest to sposób na stabilniejsze przychody i ograniczenie ryzyka związanego z własną sprzedażą biletów. ACMI daje bowiem gwarantowane wpływy niezależnie od sezonowości i sytuacji na rynku pasażerskim. To zarazem wyraźny sygnał, że Norse Atlantic coraz bardziej przypomina operatora leasingowo-czarterowego niż klasyczne linie lotnicze o modelu niskokosztowym.
„Projekt Sokół” i zwolnienia
Najnowszym etapem restrukturyzacji jest przyspieszenie programu oszczędnościowego „Projekt Sokół”. Spółka poinformowała, że plan zakłada redukcję kosztów o około 50 mln dolarów rocznie względem poziomu z 2025 roku.
W praktyce oznacza to także redukcję zatrudnienia. Zwolnione zostanie około 75 pracowników administracyjnych, co odpowiada blisko 35 proc. personelu biurowego. Zamknięte zostanie biuro w Arendal, a centrala przeniesiona do Oslo. Dodatkowo przewidziano czasowe obniżki wynagrodzeń dla części pracowników naziemnych, urlopy postojowe załóg oraz uproszczenie struktur operacyjnych i systemów IT.
Eivind Roald, dyrektor generalny norweskich linii lotniczych, przyznał, że decyzje o zwolnieniach są „trudne”, ale mają „przygotować spółkę do funkcjonowania w warunkach wysokich cen paliwa, niestabilności geopolitycznej i zmieniających się przepływów ruchu pasażerskiego”.
Trudny biznes
Historia norweskich linii lotniczych pokazuje, że dalekodystansowy niskokosztowiec nadal pozostaje jednym z najtrudniejszych modeli biznesowych w lotnictwie. Nawet przy nowoczesnej flocie i wysokim wypełnieniu samolotów przewoźnicy mają problem z osiągnięciem trwałej rentowności. Dlatego Norse Atlantic Airways coraz wyraźniej odchodzą od wizji „taniego Atlantyku dla mas”, stawiając na wakacyjne kierunki i bardziej przewidywalny biznes ACMI.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.